12 listopada wraz z księdzem magistrem wybraliśmy się do Kazimierza Dolnego. Chcieliśmy wykorzystać wolny dzień, który przypadał po niedzielnych obchodach setnej rocznicy odzyskania niepodległości.

Zanim dotarliśmy do Kazimierza Dolnego zatrzymaliśmy się w Łubkach, gdzie znajduje się uroczy dworek, troszkę podobny do naszego, w którym obecnie znajduje się szkoła podstawowa. Następnie przystanęliśmy przy kaplicy objawień Matki Bożej w Kęble tuż przed Wąwolnicą. Kaplica powstała jako wotum na 730-lecie objawień i 30-lecie koronacji  cudownej figury. Przez chwilę także podziwialiśmy pasące się niepodal stado okazałych koni.

W końcu dotarliśmy do urokliwego Kazimierza Dolnego. Przemierzając miasto zauważyliśmy, że jest licznie odwiedzane przez rodziny, a nawet zakochanych. Miasto jest atrakcyjne ze względu na swoje położenie, malowniczą okolicę, piękną architekturę i bogatą historię. Zwiedzanie rozpoczęliśmy od Kościoła Farnego, pochodzącego z 1615 roku. Następnie udaliśmy się w kierunku zamku oraz kamiennej wieży obronnej. Weszliśmy jednak tylko na wzgórze Trzech Krzyży, z którego mogliśmy zobaczyć uroki Kazimierza Dolnego, rozciągającego się nad Wisłą. Potem powędrowaliśmy w stronę najpiękniejszego wąwozu w Kazimierzu, zwanego Korzeniowym Dołem, który jest tzw. głębocznicą lessową (dolina wydrązona najpierw przez człowieka, a potem przez ściekającą tędy wodę). Nie spodziewaliśmy się, że zrobi na nas takie wrażenie ten piaszczysty dół otoczony z dwóch stron przez wznoszące się drzewa z odsłoniętymi korzeniami. Stamtąd dotarliśmy z powrotem do miasta. Odwiedziliśmy kościół świętej Anny wybudowany na wzór kazimierskiej Fary w 1670 roku. Byliśmy też w budynku dawnej synagogi, gdzie można obejrzeć wystawę fotografii „Żydowski Kazimierz”.  Żydzi byli bardzo ważną częścią populacji Kazimierza Dolnego, jako że stanowili ponad 60 % ludności. Byli przy tym bardzo aktywni społecznie: prowadzili w banki, prywatne szkoły, biblioteki, kluby sportowe. Potem przeszliśmy głównymi uliczkami miasta, pośród różnych straganów i wystaw. Dotarliśmy do sanktuarium Matki Bożej Kazimierskiej, które jest prowadzone przez ojców franciszkanów. Sanktuarium znajduje się na wzgórzu, więc mieliśmy kolejną okazję do obejrzenia z góry Kazimierza Dolnego i jego malowniczych uliczek. Następnie podeszliśmy aż do odnowionego budynku dawnej łaźni miejskiej, a potem zrobiliśmy krótki spacer bulwarami wiślanymi. Tak zakończyliśmy nasze zwiedzanie Kazimierza Dolnego , który opuszczaliśmy z poczuciem niedosytu ze względu na panującą w nim wyjątkową atmosferę. Po drodze zatrzymaliśmy się jeszcze w sanktuarium Matki Bożej Kębelskiej w Wąwolnicy, które jest bazyliką mniejszą. Tam wpatrywaliśmy się w wizerunek Matki Bożej, prosząc o Jej opiekę dla nas.

Wróciliśmy do Pliszczyna pełni wrażeń po przyjemnie spędzonym dniu w Kazimierzu Dolnym, w którym ujęła nas duża liczba miejsc związanych z historią, sporo zabytków, a także bogactwo przyrody.