Co dzień chodziliśmy na 15-20 kilometrowe spacery. Jeszcze w dniu przyjazdu wieczorem poszliśmy do Kuźnic pod kolejkę na Kasprowy. W kolejnych dniach wędrowaliśmy do Doliny Strążyskiej, potem Doliną Chochołowską do schroniska oraz na grzbiet Gubałówki, skąd podziwialiśmy Tatry. Na koniec narciarskich zmagań pojechaliśmy na termy do Białego Dunajca, zażyć kąpieli w tych ciepłych  i nieco chłodniejszych wodach „Gorącego Potoku”. Podczas naszych krótkich ferii odwiedziliśmy sanktuarium Matki Bożej Fatimskiej na Krzeptówkach, a w drodze powrotnej do domu wstąpiliśmy jeszcze do sanktuarium Matki Bożej Ludźmierskiej. Czekamy na kolejny wyjazd!