Celem wyjazdu tradycyjnie były narty. Udaliśmy się więc w kierunku Krynicy, zatrzymując się w pobliskim Tyliczu, gdzie najpierw na miejscowych stokach jedni uczyli się, a inni doskonalili sztukę jazdy narciarskiej. Kolejnym etapem  białego szaleństwa było „zawojowanie” Jaworzyny Krynickiej. Nie zabrakło również wizyty w pijalni wód oraz codziennej Eucharystii w pięknej tylickiej świątyni. W drodze powrotnej nawiedziliśmy również Bazylikę mniejszą i cudowny obraz Matki Bożej w Tuchowie.