Od kilku dni trwały dyskretne przygotowania do tej ważnej wizyty. Mimo, że nie było śniegu poradził sobie i przybył w samo południe na przyczepie samochodu.  Po otwarciu księgi wyczytywał pisane wierszem nasze wady i zalety. Widocznie tych drugich było więcej, ponieważ każdy z nas otrzymał prezent. Odwiedziny dostojnego gościa nie trwały długo, ponieważ śpieszył się do innych dobrych ludzi.