Kodeń

Głównym celem naszej pielgrzymki było sanktuarium Matki Bożej w Kodniu. Historię obrazu znamy trochę z książki Zofii Kossak Szczuckiej „Błogosławiona wina”. Kościół sanktuaryjny był niemal pusty, ale Matka Boża przyjęła nas łaskawie. Odmówiliśmy sobie część Różańca na Jej cześć. Potem obeszliśmy dróżki wokół sanktuarium i dotarliśmy ścieżką aż do Bugu, czyli granicy z Białorusią. Na koniec zjedliśmy skromny posiłek w restauracji dla pielgrzymów.

Kostomłoty

Cerkiew w Kostomłotach należy do parafii unickich i jest pod tym względem unikalną. Obsługiwana jest przez katolickich kapłanów tzw. birytualistów. Pod nieobecność proboszcza kościół otworzył nam jeden z panów pracujących przy plebanii. Mogliśmy podziwiać bogactwo obrazów i wyposażenia tej niedużej świątyni. Zachwyca w cerkwiach wschodnich ta niezwykła wieź ze świętymi, którzy odbierają tak wielką cześć od wiernych. Przed kościołem mogliśmy przeczytać historię unitów i samej parafii w Kostomłotach. Jest tam również dom dla pielgrzymów oraz piękna dzwonnica.

Pratulin

Wreszcie dojechaliśmy do Pratulina, gdzie znajduje się Sanktuarium Błogosławionych Męczenników Podlaskich, niewielki drewniany kościół pochodzący z XVIII w., przewieziony ze Stanina i gruntownie odrestaurowany w latach 2009-2012. Został on postawiony na miejscu dawnej cerkwi, gdzie dokonało się męczeństwo unitów, stających w obronie swojej katolickiej wiary. Cerkiew została rozebrana z nakazu władz rosyjskich jeszcze w 1886 r. Tymczasowo relikwie męczenników Podlaskich znajdują się pod ołtarzem kościoła św. Apostołów Piotra i Pawła, który znajduje się nieopodal.