Celem naszego wyjazdu było przede wszystkim pogłębienie więzi braterskich oraz zwyczajne poznanie się. Zamieszkaliśmy w położonym na szczycie góry schronisku. Modlitwy oraz Eucharystię odprawialiśmy w kaplicy Matki Bożej Królowej Gorców, którą opiekuje się ks. Kazimierz. Ponieważ towarzyszyła nam piękna pogoda, sporo wędrowaliśmy górskimi szlakami, podziwiając uroki jesieni. Ważnym elementem dnia były również posiłki, które musieliśmy sobie sami organizować. Pomocnym w tym względzie miejscem okazała się bacówka, którą porządkuje i odnawia ks. Kazimierz. Również i my do tego dzieła dołożyliśmy ręki, mając nadzieję, że tam jeszcze wrócimy..:) Trzeba, więc przyznać, że wyjazd był bardzo ciekawy i chyba spełnił zmierzone cele.